Licznik odwiedzin

1075724

Logowanie

Patron ciszy

Święty Józefie
u boku Jezusa
bez słowa
stojący,
cicho pracujący,
cicho uciekający
do Egiptu,
cicho zapisany
bohaterze Ewangelii,
naucz nas, byśmy
nie szukali hałasu,
byśmy wchodząc do domu
nie szukali radia,
telewizji,
naucz nas
cichej służby,
naucz nas,
by nasze działanie
nigdy nie było alibi
braku modlitwy,
święty Józefie
patronie ciszy
módl się za nami.

(O. Jacek Tonkowicz OFM)

   Na pielgrzymkowym szlaku - Gliwice 2019


DSC06664 1

      W sobotę 6 lipca 2019 roku pielgrzymi z Parafii pw. św. Józefa w Kaletach już po raz ósmy wsiedli na rowery i wyruszyli na pielgrzymkowy szlak. Tym razem celem pielgrzymów było Sanktuarium Matki Boskiej Kochawińskiej w Gliwicach. Pątnicy zebrali się przy parafialnym kościele o 7.30, po krótkiej modlitwie otrzymali błogosławieństwo ks. wikarego. Następnie, jak co roku, kierownik trasy – Grzegorz Kukowka z TKK PTTK im. Wł. Huzy w Gliwicach przedstawił pokrótce plan pielgrzymki i przy dźwięku rowerowych dzwonków pątnicy ruszyli na pielgrzymkową trasę.  Przez kaletańskie lasy dotarli na obrzeża Mikołeski, skąd udali się do Tarnowskich Gór, a dokładnie przez Pniowiec do Strzybnicy .Tam czekały na nich gościnne progi kościoła parafialnego, gdzie po trudach pierwszych kilku pielgrzymkowych kilometrów mogli trochę odetchnąć, a także w modlitewnym skupieniu zawierzyć Maryi swoje pielgrzymkowe intencje. Ze Strzybnicy pielgrzymi udali się w dalszą drogę – przez Rybną, Laryszów, Zbrosławice, Kamieniec do Zawady. W Laryszowie dołączyli do nich członkowie TKK PTTK im. Wł. Huzy w Gliwicach, którzy prowadzili ich dalej bezpiecznymi drogami aż do pielgrzymkowego celu. 
     Zanim jednak pątnicy dotarli do gliwickiego sanktuarium, zatrzymali się jeszcze w Zawadach, gdzie jedna z miejscowych parafianek już na nich czekała z kluczami do urokliwego zabytkowego kościółka. W Zawadach również oddali się wspólnej modlitwie zawierzając Maryi trudy pielgrzymkowej drogi.
     Kolejnym przystankiem było już Sankturaium Matki Boskiej Kochawińskiej – Matki Bożej Dobrej Drogi, w Gliwicach. Tutaj członkowie gliwickiego klubu pożegnali się z kaletańskimi pątnikami udającymi się na Mszę św. w Sanktuarium. Po Mszy św. odprawionej przez ks. Damiana historię Sanktuarium przedstawił pielgrzymom miejscowy Jezuita, później przyszedł czas na agapę – pątnicy najpierw zostali poczęstowani kawą, herbatą i ciastkami, następnie udali się na ognisko. Po posileniu się pysznymi kiełbaskami i krótkim odpoczynku trzy pielgrzymkowe grupy stanęły w szranki w różnych konkurencjach i konkursach. Zabawy i śmiechu było co niemiara, gdy drużyny rywalizowały w przeciąganiu liny czy grze w boule. Apogeum emocji przyniósł jednak quiz, którego wyniki miały rozstrzygnąć o tym, komu w tym roku należy się laur zwycięstwa. Szczęśliwymi zwycięzcami została Grupa Trzecia prowadzona przez p. Arkadiusza Borka. Zostali oni nagrodzeni atrakcyjnymi nagrodami rzeczowymi – były to lampki czołówki. Pozostali pielgrzymi dostali w ramach nagród pocieszenia boże krówki – każda z innym cytatem różnych znanych osób.
     Po agapie nadszedł czas powrotu – pielgrzymi mieli do przejechania jeszcze 45 km. Droga powrotna wiodła przez Łabędy, Czechowice, Pyskowice do Łubia, gdzie pątnicy zatrzymali się na kolejny odpoczynek. Był to najtrudniejszy i najbardziej pagórkowaty odcinek trasy, toteż każdy z chęcią skorzystał z możliwości zregenerowania sił na krótkim odpoczynku. Po wspólnej modlitwie pątnicy ruszyli w stronę Brynka, gdzie zaplanowany był kolejny postój. Stamtąd lasami wrócili do parafialnego kościoła, gdzie już czekały na nich stęsknione rodziny, a także ksiądz wikary z kropidłem, którym zgodnie z doroczną tradycją obficie święcił powracających. 
Na powitanie pielgrzymom wyszedł również ksiądz proboszcz.Po dziękczynnej modlitwie w kościele wszyscy rozjechali się do swoich domów.
    Pielgrzymi pragną złożyć serdeczne podziękowania wszystkim dobroczyńcom: burmistrzowi 
p. Klaudiuszowi Kandzi za koszulki z logo miasta i parafii oraz udostępnienie samochodu Urzędu Miasta wraz z kierowcą – panem Krzysiem, który nas asekurował, głównym organizatorom – Beacie Halamus i Grzegorzowi Kukowce oraz wszystkim, którzy pomagali w organizacji: Piotrowi za piękne zdjęcia, liderom grup i młodzieży, która dbała, by nikt się nie zgubił. Szczególne podziękowania pielgrzymi składają na ręce księdza Damiana, który nie tylko opiekował się nimi duchowo, ale już po raz kolejny wyruszył razem z nimi na pielgrzymkowy szlak.

        Agata K.


DSC06561
   DSC06566
   DSC06569 1

   DSC06621 1
  DSC06649 1
  DSC06733 1

DSC06739 1

DSC06745 1